Itaipava Pilsen

Brazylijskie piwo dostępne w Lidlu z okazji Mundialu w Brazylii.  Itaipava Pilsen z browaru Petropolis. 1 pinta, czyli 473 ml. Widać że specjalne zamówienie dla Polski, bo na puszce są stosowane informacje zawarte po polsku, w tym o składzie, producencie czy importerze.

Samo piwo ma niezwykle jasną barwę, jest bardzo klarowne, piana biała, utrzymująca się. Zapach bardzo delikatny i kwaskowy. W smaku słodowe, kwaskowe i słodkie, zostaje słodki posmak, namiastka cytryn, ale to nie jest to. Faktem jest, że bardzo lekkie, na brazylijskie wysokie temperatury. Może nawet trochę wodniste i przy tym zbyt mocno gazowane jak dla mnie. Lekkość i kwaskowość to dwa słowa, które idealnie charakteryzują to piwo. Ma 4,5% alkoholu.

Nie jest to coś ani niespotykanego ani niezwykłego.

Zapach: 2/5
Wygląd: 2/5
Smak: 2/5
Wrażenia: 2,5/5
Opakowanie: 2,5/5
Ocena: 2,2/5
Cena: 2,99 zł

Im wiecej tym lepiej, taki jest kierunek piwnej rewolucji

Wybaczcie brak polskiej czcionki, najpierw nagralem filmik, ale mi nie spodobal mi sie to tez krotki wpis.

Czemu im wiecej tym lepiej? Krotki przyklad z amerykanskich marketow, w ktorych powszechne sa promocje typu 20 lagerow cenie 16. Ta droga poszly tez rzemieslnicze amerykanskie browary, bo mozna dostac od nich dedykowane szesciopaki ze znizka 30%! Bo im wiecej tym lepiej zarowno dla konsumenta, bo ma wiecej dobrego piwa w nizszej cenie jak i dla browarow, bo maja wieksza sprzedaz. Sytuacja win-win.

Jednak gdy zalezy ci na sprobowaniu jak najwiekszej ilosci piw to co zrobic? Przeciez nie bedzie sie podmienialo piw w tym nosidelku. Na szczescie jest taka ekstra mozliwosc jak mozliwosc stworzenia wlasnego szesciopaka, takiego by kazde piwo bylo inne.

Bardzo przyjemna mozliwosc i do tego jakze korzystna. Zastanawiam sie jak to moznaby odniesc do Polski. Bo co prawda aktualnie piwa schodza jak na pniu, ale nie zdziwie sie jak za jakis czas zauwazymy takie szesciopaki od naszych browarow rzemieslniczych. To przeciez USA wyznacza kierunek piwnej rewolucji.

ouwpak

Bernard Pils i Bernard Mocne

Przedstawiam dziś dwa piwa od Dionizos Radom z Browaru Czarny Kot robionego w Browarze Zamkowym w Radomiu. Dużo tych nazw mam nadzieję, że wszystko jasne i nikt już na wstępie się nie pogubił.

Bernard Pils niepasteryzowany z Radomskiego Browaru Zamkowego, czy może on być dobrym pilsem za 3 zł? Po pierwsze nie zgadza się cena, bo koszt ich to 4,90 zł. Po drugie smakowo. Mi nie smakuje, więc żadnego z kryteriów nie spełnia.

Mówi się, że niektóre wady nie są wadami w niektórych piwach, ale jednak jak ktoś nie przepada za nimi to nic się nie poradzi. Sami chyba wiecie o jakiej klasycznej cesze pilznera mowa. Zawiera 6,2% alkoholu, w składzie słód jęczmienny, chmiel i woda. Słabo goryczkowy jak na pilznera.

Teraz kolej na Bernarda Mocnego. Zawiera 7% alkoholu, w składzie standardowo czyli woda, słód jęczmienny, chmiel. Cena taka sama jak w przypadku Pilsa. Odczucia bardzo podobne, to jest mniej chmielowe. Za to ma mocniejszą pianę i bardziej intensywną barwę.

Cóż jak to podsumować. Można klasykiem „wyczuwam diacetyl”.

Birbant Citra IPA

Pierwszy raz próbuję piwo z kontraktowego Browaru Birbant w wersji butelkowej. Co prawda już wcześniej próbowałem od nich takich piw w wersjach z kranu jak American Brown Ale i Robust Porter. Szczególnie Robust mi przypasował. Na Citra IPA czekałem, single hop na Citrze. Ekstra jest etykieta, ogólnie koncept etykiet, zawierających jedynie trzy rodzaje kolorów, są czyste, minimalistyczne. Wizualnie przypadło mi do gustu.

Zawiera 14,2% ekstraktu, 5,9% alkoholu, 62 IBU, w składzie: słód jęczmienny, pszeniczny, kaszka kukurydziana, chmiel Citra. Uwarzone w Browarze Witnica.

Piwo o pomarańczowej barwie, mętne, z mocną białą pianą, która mocno trzyma się ścianki szklanki. Samo piwo aromatyczne, cytrusy zarówno w smaku jak i w zapachu, głównie grejpfruty, ponadto w smaku żywiczność. Goryczkowe. W sumie dość fajne na upały, jest orzeźwiające.

Zapach: 3/5
Wygląd: 4/5
Smak: 3,5/5
Wrażenia: 4/5
Opakowanie: 4,5/5
Ocena: 3,9/5
Cena: 6,50 zł

 

Spaten Munchen

Spaten-Franziskaner-Brau czyli piwo warzone zgodnie z Niemieckim Prawem Czystości. Dość klasyczne piwo niczym nie zaskakuje, jest dość pewnym wyborem dla osób lubujących się w klasycznych lagerach, jest on lepszy niż typowy eurolager.

W smaku na pierwszym planie chmielowa goryczka, zaraz po niej słodowość, mało gazowane, delikatne w smaku i jak dla mnie zbyt nudne. Zapach również chmielowy. Wizualnie jasnozłota barwa, drobnoziarnista piana, dość niska.

Zawiera 11,7% ekstraktu i 5,2% alkoholu.